Kantory internetowe zdobywają rynek szturmem

Jeszcze do niedawna nikt nie słyszał o czymś takim, jak internetowy kantor wymiany walut. Nazwa amronet.pl i wiele portali pokrewnych zupełnie nic nie mówiły osobom zainteresowanym finansami oraz internetowymi nowinkami, o przeciętnym Janie Nowaku nie wspominając.

Nagle się okazało, że w 2017 roku wolumen transakcji w kantorach internetowych znacznie przekroczył 20 miliardów złotych, a według niektórych źródeł ilość osób wymieniających pieniądze w kantorach online przekroczyła magiczną liczbę pół miliona. Jak to możliwe, że wszystko stało się tak nagle?

Kantor online – prostota górą

Pierwsza rzecz, jaka od razu rzuca się w oczy, to wybitna prostota mechanizmu, o jaki opierają się wszystkie kantory internetowe. Ważna jest tutaj tylko jedna rzecz, wymiana walut online. Kantory nie oferują żadnych dodatkowych usług, nie ma tutaj systemu produktów powiązanych, dodatkowych możliwości i jakichkolwiek innych komplikacji. Jest to potężna siła, ponieważ klient sprawdza jedynie kurs walut online i już wie wszystko, co jest mu potrzebne.

Banalnie prosta wymiana

Prostota działania kantorów online obejmuje oczywiście techniczne aspekty korzystania z tych serwisów. Jeśli ktoś ma waluty, najczęściej posiada także konta walutowe i złotówkowe. W takiej sytuacji nie musi załatwiać już żadnych dodatkowych formalności. Wystarczy tylko, że założy sobie konto w samym kantorze, co nie jest trudniejsze od założenia adresu email, po czym w zasadzie wszystkie formalności związane z przygotowaniem transakcji są już gotowe.

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi…

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, zawsze chodzi o pieniądze. Ta stara maksyma znajduje tutaj swoje świetne odzwierciedlenie, ponieważ powstanie kantorów internetowych związane było bezpośrednio ze strasznymi spreadami, jakie stosowały klasyczne kantory, a zwłaszcza banki robiące to poniekąd przy okazji.

Informatyzacja całego procesu wymiany walut wśród dużych podmiotów sprawiła, że w zasadzie nie było żadnym problemem udostępnienie odpowiedniej platformy także najzwyklejszym ludziom, którzy mogli dzięki temu handlować na dokładnie takich samych zasadach, jak banki i firmy.

Kiedy sąsiad za wymianę pieniędzy zapłacić 5 złotych, a my płaciliśmy w banku 50, jasnym stało się, że konieczne jest zapytanie sąsiada, jak on to robi. W ten sposób kantory momentalnie zdobyły sobie gigantyczną rzeszę użytkowników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *