Sztuka ukrywania spreadów

Spread to mówiąc najprościej jak się da, różnica pomiędzy kursem średnim i kursem, po jakim dokonujemy transakcji wymiany walut. Spread zarabia pomiot, który wykonuje dla nas transakcję. Powoli spready odchodzą do lamusa, ponieważ internetowy kantor wymiany walut taki jak pluskantor.pl, jest w stanie wykonać dla nas transakcje ze spreadem liczonym na poziomie poniżej 1%. Można go wręcz pominąć.

Nie zawsze jednak to kantor online wymienia dla nas pieniądze i nie zawsze wymiana waluty online i ta klasyczna odbywa się po kursach dla nas korzystnych. A możemy nawet o tym nie wiedzieć. Jest wiele okazji, przy których spread, chociaż nie ukrywany, pozostaje ukryty.

Transakcje kartami

O spreadach mówić nie lubią przede wszystkim banki. Kiedy idziemy do klasycznego kantoru, od razu widzimy, jakie są kursy i decydujemy się wymienić pieniądze za dokładnie taką stawkę, jaką mamy przed oczami. Banki wykorzystują to, że w czasie transakcji często w ogóle nie mamy możliwości sprawdzenia, jakie są kursy, a już na pewno nie możemy tego zrobić wygodnie.

Typowym przykładem takiej sytuacji jest płacenie z wykorzystaniem kart płatniczych. W momencie dokonywania transakcji mamy sumę w obcej walucie i mamy możliwość zapłacenia z konta w złotówkach. Nie jest to żaden problem, ponieważ bank w locie przelicza waluty i wysyła je do sprzedawcy. My niestety płacimy za to bardzo dużo, wymiana walut jest dla nas niekorzystna, bo bank w ogóle nie jest zainteresowany zaoferowaniem jakichś rozsądnych stawek.

Problem spłaty kredytów

W tym wypadku bank udaje, że go nie widać, ale jest jeszcze inny, w rzeczywistości znacznie gorszy przypadek. Dotyczy on spłaty zadłużenia w obcej walucie. Wiele banków wymaga, by spłata była dokonywana w złotówkach i chociaż według prawa nie trzeba się już na to godzić, większość osób woli wygodę. W praktyce oznacza to, że bank nie tylko dostaje naszą ratę, ale jeszcze zarabia na wymienieniu nam waluty ze złotówek na walutę kredytu.

Dopóki klienci nie mieli możliwości płacenia bezpośrednio w walucie, były banki, które stosowały nawet dwucyfrowe spready. Rekordzista w ten sposób podnosił wartość  rat swoich klientów o ponad 15%.

Była to praktyka po prostu nieuczciwa, która została ukrócona, ale wciąż wiele banków liczy na nieświadomość klientów i atakuje ich wysokimi spreadami w sytuacji, kiedy spłacają swoje zadłużenie denominowane w obcej walucie. Jest to praktyka coraz rzadsza, bo została mocno napiętnowana, ale bynajmniej nie zniknęła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *